Hmm wyglada na to że cosik naprawili...
komentarze [3]
Wasze święto! >> niedziela, 30 listopada 2008 01:13:21
nie będę długo gadał; Macie święto swoje, dla mnie i nnych małe, dla Was wielkie
Dedykuję:
-Wam Drogie Dzieciaki:*:*:* z serdecznymi buziolami;
-mojej kochanej W... bo to, co łączy nas to uczucie prawie, jak to, które łączy Was:P
Motto: "Nie wszyscy muszą wierzyć w miłość,
Ważne, że Wy wierzycie"
improwizacja z ARTemisa
O uczuciach słów kilka
Burza złocistych loków
Po raz pierwszy zalała
Jego czarną czuprynę,
A dłonie, nie błądząc,
Ścisnęły się gdzieś obok,
Paliły spojrzenia wzajemne
Ich twarze zarumienione
I usta jej szukały
Oddechu Kochanka.
I usta jego szukały
Oddechu Kochanki.
I tak sobie myślę,
Gdy milczyą oboje,
Albo zalewają przestrzeń
Żalami smutków wzajemnych
O swoje szczęście,
Że mimo wszystko
Odnajdują radość,
Gdy usta jej szukają
Oddechu Kochanka.
Gdy usta jego szukają
Oddechu Kochanki.
I tak sobie żywię nadzieję,
Że da im los niepojęty,
Wszystkie te „fatalne siły”,
Muzy, Trony i Bogowie,
Co wieszczą me myśli prorocze,
Że zagrają im werble spełnienia,
Kiedy w księżycową noc
Usta jej będę szukać
Oddechu Kochanka.
Usta jego będą szukać
Oddechu Kochanki.
ARTemis
i PS zapiszcie mnie na jakąś kuracje, co mi ta beznadziejna, pustosząca świat poezji i w ogóle szeroko pojętej sztuki, brzydka i ohydna forma wejdzie w krew
komentarze [4]
Ukryty track - bo ty nie wiesz, że on tu jest... >> wtorek, 18 listopada 2008 18:32:33
Niewidzialna... Tak jak czas!
Ta nić, która nas złączyła.
Narodzona przez przypadek,
własnym życiem dalej żyła.
Dla mnie i dla Ciebie raj,
Ty co stoisz obok mnie,
Niewidzialny... cały świat,
Kiedy tuż przy Tobie śnię...
by Ian
Tak na dobranoc dla... No, zgadnijcie dla kogo by to mogło być? ;)
komentarze [5]
Nie poznacie mnie >> poniedziałek, 17 listopada 2008 16:37:52
Inne niż wszystko do tej pory... Tylko, żeby ktoś nie pomyślał, że mam doła, nieszczęśliwie się zakochałem, nienawidzę świata, tnę się po rękach, czy coś w tym stylu. Nic z tych rzeczy. Po prostu miałem taką fazę i ochotę, a treść tegoż chodziła za mną od kilku dni. O. Tyle tytułem wstępu.
A zanim powiedzie, że kiepsko z rytmem... to celowe.
Dziś dedykacji specjalnej nie ma, chociaż może:
-dla Oli, bo tak o, mam ochotę i już;
-wiecie dla kogo jeszcze? to nie będę pisał.
Motto: "Biec pod słońce, kochać mocniej"
Hokus pokus, plastik szmastik
Znów zaciągam się świeżą, rześką spaliną,
Co się unosi nad asfaltem ulicy,
Jak najpierwsza wiosenna mgła,
W letnie poranki,
Kiedy słońce zza smogowych chmur
Wyjrzeć nie może.
Cóż to za cudowny odór
Ludzkiej ohydy i komercyjnej zgnilizny,
Smród tak łechczący zmysły,
Jak perfumy kochanki
W ciemnej melinie.
Witają mnie kochani przyjaciele
O obliczach zapuszczonych żuli,
Kieliszki kuszą błękitem paryskim,
A brudne, kleiste szklanki
Kwasem jabłkowej siarki.
Otrzeźwiający aromat dymu
Z niedopałków kurzonych,
Filtr zjarany z resztką tytoniu,
Co się ostała z bogatych rąk,
Kłębi się gęstą w obłoki mięciutkie.
Ścieżka biała, przed chwilą wysypana,
Jak śnieg jasna, jak wiosenne roztopy czysta,
Strzykawka hermetyczna, z nowego opakowania,
Igła nieużyta. A wszystko syf jeden...
Dawca rozkoszy...
Budzę się znowu w Twoich objęciach,
Budzę Cię znowu nachalnym pocałunkiem,
Nie widzę Twych oczu,
Bo zamglone i nieobecne.
Choć znajduję w Tobie przyjemność,
Ciągniesz mnie na dno...
Ale nie odrzucę plastiku Twej twarzy,
Boś Ty inna, bo moja...
ARTemis
komentarze [4]
O miłości słów kilka... dziesiąt >> piątek, 31 października 2008 20:02:25
Ten tekst jest z przesłaniem i leje na formę. Jest jak jest, bo taka wyszła za pierwszym razem i w ogóle nie robiłem poprawek. Tak ma zostać i już.
Kto zrozumie przesłanie? Na palcach jednej ręki mogę policzyć osoby, które z racji swojej wiedzy i przenikliwości umysłu mają do tego prawo i jeszcze kciuk komuś odstąpię...
A jeśli ktoś uważa, że mnie zna i na tej podstawie "interpretuje" moje utwory, to niech się zastanowi nad treścią tego zdania od słowa "A" do "zna".
I jeszcze... pamiętaj Kochanie, że ja potrafię kłamać lepiej niż Ty:* (buziak dla Ciebie za cierpliwość)
Dziś dedykacja w jednym punkcie wyjątkowa:
-dla A... no dobra dla Ani, bo o niej mogę powiedzieć głośno;
-i dla W... rzecz jasna.
Motto: motta brak
Nie kłam Kochanie
Wiesz, że Cię kocham,
Choć nie mówię tego.
Wiesz, że Cię pragnę,
Choć dotknąć nie mogę.
Czymże jest więc ta miłość?
Hołdowaniem wspólnym ideałom?
Uwielbieniem wśród nicości?
Bytem jaźni w niebycie?
Ludzką głupotą?
Bo, czyż nie głupotą jest
ta ludzka wiara?
Wiara w coś, czego nie ma...
Wiara Twoja we mnie
I pragnienie, bym ja wierzył...
I choć wiemy, że to nie ma sensu,
Będziemy dalej wierzyć.
Bo tak nam każe głupia miłość.
A stojąc tu,
Na dachu świata
Z uczuć utkanym
Wyżej niżeli światło gwiazd sięga
W wieczornym niebie,
Powiem Ci,
Że nigdy Cię nie kochałem...
I kochać będę zawsze.
A Ty ciesz się to miłością
W miłości braku
I nie mów nigdy czegoś,
O czym widzenia nie masz.
Bo „czucie i wiara”
Nie są Twą bronią
W tej grze,
Którą kłamstwa plotą.
ARTemis
komentarze [8]
bo porno też musi być >> wtorek, 21 października 2008 17:16:03
dla porównania z wcześniejszym, mam dziś dla Was erotyk. (według mnie bynajmniej) Który lepszy?
tytuł zainspirowany przez Freda
Z dedykacją dla:
-przyjaciół, którzy w miłości toną,
-dla przyjaciół, co nie toną z życzeniami, żeby w krótce też tonęli,
-i rzecz jasna dla inspiratorki... czyli mojej W...
Motto:
"lubię kiedy kobieta"
K. Przerwa Tetmajer
Słodziutka
Patrzyłem w jej nieprzeniknione szczęściem oczy
Widząc, jak księżyc słońce goni, co leniwie kroczy;
Muskałem opuszkami jej skórę delikatną,
Czując tafle, jak letnie niebo gładką;
Zatapiałem dłonie w jej kruczych włosach
I czułem przeszłość o wszystkich wspólnych nocach;
Spijałem z jej ust smutki rozkoszy,
Co je wzajemne uniesienie tworzy;
Chłonąłem jej czułe pieszczoty
I odwzajemniałem po wielakroty;
Syciłem zmysły swe rozognione
Żarem naszym, co sprawiały ciała splecione.
I choć szukałem w tym swoich wartości
Trwałaś przy mnie w nieskończonej miłości...
ARTemis
komentarze [3]
To wcale nie jest śmieszne... >> poniedziałek, 13 października 2008 20:40:24
Artschmerz...
Zero słów,
Zero myśli,
Zero weny.
Artschmerz...
Bo trzeba czasem...
mimo wszystko,
zejść ze sceny...
Artschmerz...
Zacznę, nie zakończę,
Artschmerz...
Wymyślę nie napiszę,
Artschmerz...
I znów zachodzi słońce,
Artschmerz...
I słyszę tę cholerną ciszę...
------------------------------------------------------------------------------
by Ian
komentarze [6]
Pod wpływem chwili >> poniedziałek, 13 października 2008 18:44:12
myślę, iż fakt zaproponowania dwóch tytułów będzie tu jak najbardziej na miejscu, bo według mnie oba pasują, jeden (ten pierwszy) dotyczy motywów powstania, a drugi treści
Ci, którzy powinni liczę, że zrozumieją (jeśli przeczytają), a reszta może to okrzyknąć wielkim kiczem lub arcydziełem, jak tam wolicie
nigdy nie pisałem w ten sposóbi ogólnie brzydzę się takim stylem, ale mam dziś swoje motywy
oceniajcie, jak Wam się tylko podoba, byle szczerze
uwagi (również krytyczne) bardzo mile widziane, bo jak wspomniałem, to jest jakby taki mój debiut
Z dedykacją dla:
-W...
-T...
Motto: "puchu marny"
parafraza (a może nawet cytat) A. Mickiewicza
Chwila/Psikus
Gdy zawodzi wieszcza siła
I nie widzą oczy przyszłości
Szary świat toczą własne wewnętrzne mdłości
Bród śmieć masa bezmózga
Umysłowy muł
A na horyzoncie gasną wszystkie zorze nadziei
Gdy słońce zdaje się lampą ciemności
A człowiek siewcą nicości
Gdy nie widać już księżyca, ni tych gwiazd
W mroczną noc cywilizacyjnego odoru
Stań na tej górce co się jeszcze zieleni
Spojrzyj na mnie i przywołaj
Boś Ty jedyna co dla mnie świecisz
Choć toksyna w Twym świetle skryta
Zakosztuję go raz drugi trzeci
Zakosztuję go razy milion
Będę dławił się tą ułudą
Mamiąc swe czucie i myśli
A gdy odejdziesz jak to masz w naturze
Pogrążę się w nocy gorszej od tego świata
Bo choć Cię kocham
Bo choć Cię wielbię
Chwalę sławię
Choć tysiące z Twych ust
Pocałunków spiłem
Tysiące objęć i uniesień przeżyłem
Zapominam ciągle żeś kobietą
Niezmiennie zmienną od eonów
I pozostały mi płacz i śmiech
Będę się więc śmiał gdy inni płaczą
ARTemis
komentarze [5]
On się tego nie wstydzi! >> czwartek, 9 października 2008 17:19:34
dziś coś specjalnego
Fredo to dla Ciebie, bo mnie dziś pewną sceną natchnąłeś
a poza tym to powiedzmy, że jako wyciągnięcie braterskiej dłoni w Twoją stronę po tym, jak to się ostatnio wkurzamy
Motto I: "Czucie i wiara"
Motto II: "Ty mistrz"
Motto III: "Życie jest piękne"
parafrazy A. Mickiewicza i K. Fredo Sikory
On się tego nie wstydzi!
Bo on się tego nie wstydzi...
Choć oblany rumieńcem rozpłonionym,
Jak ta róża za plecami z płatkiem zaognionym
I druh najwierniejszy z niego szydzi!
On się tego nie wstydzi!
Nie czując bólu zaciśniętych kłykci
Ze złości na świat,
Co swym nieustającym szumem,
Między ludzi tłumem
Szeptać czule nie przyzwoli,
Krzyczy ten mędrzec głośno i powoli,
Że kocha i kochanie czuje,
A ja mu tego uczucia szczerze winszuję!
I choć ten świat go widzi!
On się tego nie wstydzi!
Niech wskazują, depczą i szydzą,
Złym słowem życia Ci nie obrzydzą,
Bo Ty czujesz i wierzysz,
Wielką tą broń w sercu dzierżysz,
A kto posiadł siłę takową
Stał się już potęgą nową.
I choć ten świat szary widzi,
I choć z niego szydzi,
Nikt go już nie zawstydzi!
ARTemis
komentarze [5]
Nowa Era >> wtorek, 7 października 2008 20:49:07
Motto:
"Boga, natury godne takie pienie;
Pieśń to wielka, pieśń tworzenie.
Ta pieśń jest siła, dzielność,
ta pieśń jest nieśmiertelność.
Ja czuję nieśmiertelność,
Nieśmiertelność tworzę!
Cóż Ty większego mogłeś stworzyć..."
parafraza A. Mickiewicza
Powrót
Widziałem, jak umierasz
I maczałem dłonie w Twej krwi czerwonej.
Czułem, co mi odbierasz,
Cząstkę duszy na zawsze straconej.
Gdy dłońmi czerwionymi znaki czyniłem,
A usta oszalałe szepty plotły bezgłośne,
Że na mnie patrzysz wierzyłem,
Choć bez życia leżały Twe członki żałośnie.
Zalewając ciemność klątwami,
Jak morze wzburzone plażę piaszczystą zalewa,
Mamiłem me zmysły delikatnymi myślami,
By wychylić kielich, co się goryczą zalewa.
A gdy minęła noc siódma
I dzień siódmy minął,
Odeszła godzina obłudna,
I zamysł szalony zaginął.
Fortuna dopełniła swego koła
I Dzeus przestał swe gromy ciskać,
Myśl błysku nabrała Apolla,
Dzień urokiem Wenus począł tryskać.
I ujrzałem w Artemis wiecznie dziewiczej oczach,
Dziewięć imion, dziewięć starożytnych duchów,
Lecz jeden za sobą powieść było w mych mocach,
Jeden zachować, by rozjaśniał księżyca nów.
Były pięknym, bystrym, nieziemskim, nieskazitelnym,
Jak płatek wiśni śnieżnie biały
Na miękkim trawy dywanie zielnym,
Tak rozciągał swój wdzięk niemały.
I choć imię Twe Kliope sławne
Niegdyś w całym świecie było,
Choć dzięki Tobie wznosili sobie pomniki wytrawne,
Choć tak wiele śpiewakom mówiło...
Ty wiesz, jak będę Cię zwał,
Wróciłaś, choć martwe Twe powieki
Kryły już bez mał,
Otchłani Twych oczu na wieki.
Niech się w nich przelewa
Błękit, bursztyn, zieleń,
Niech szkarłatny rumieniec Twój uśmiech przyodziewa,
Niech noc użyczy alabastrowi skóry swych wcieleń.
A i ja dzięki Tobie
Z martwych podźwignę duszy firmamenty,
Poddam się śpiewaka probie,
Złoże w całość drobne pieśni fragmenty.
Niech się objawi!!!
Niech się objawi w mocy całej
Siła potężna, siła wieszczenia,
Niech da mi dar wizji fatalnej
A zbuduję świątynię nie do zniszczenia.
A Ty stój przy mnie Ukochana,
Z zatracenia wyszukana,
Która dajesz mi natchnienie,
Tylko na Tobie niech gości me wejrzenie,
Moja Droga W...
Z dedykacją dla wielu osób:
-panny na M.
-panny na A.
-drugiej panny na A.
-Iana, bo chciał,
-Oli, bo mówiła, że poezja się nigdy nie nudzi
-Michele, bo on tworzy cały czas
bądźcie łagodni w ocenie, bo dawno nie pisałem
ARTemis
komentarze [12]
Krótko o istocie krzyku... >> środa, 10 września 2008 19:55:30
Wołam,
Choć wiem że nikt nie usłyszy,
Wołam,
Choć wiem że nikt nie zrozumie,
Wołam,
bo umysł nie znosi ciszy,
Wołam,
bo niczego innego nie umiem...
by Ian
Tak, zdaje sobie sprawę, że są setki wierszy o tak oklepanej konstrukcji (i nie myslcie ze nazywam swój twór wierszem). o.O
komentarze [8]
Never wanted to dance... >> wtorek, 2 września 2008 14:58:37
Kawałek chłamu napisany zapewne jakoś 11 miechów temu...
I was drowning in your eyes,
hidden in the dark.
Breathing deep the madness,
when heart began to crack.
I couldn't feel your effort,
maybe it's my fault.
Perhaps I am insane,
but still the show goes on.
Too many thoughts was scavenging my mind,
but even if I could I wouldn't turn back the time...
----------------------------------------------------------------------------------
Ian (without any sentiments)
komentarze [5]
Raz od święta... >> środa, 25 czerwca 2008 18:56:40
Dla mojej muzy, której już dawno obiecałem wiersz, która trwa przy mnie i akceptuje mnie takim jakim jestem.
-------------------------------------------------------
Na przekór wszystkim jaśmin kwitnie,
Łatane serce krew pompuje,
Na przekór strachom i zwątpieniu,
znów martwa dusza ciepło czuje,
Nie chciałem wierzyć, że to możliwe,
że kiedyś znów odnajdę siebie,
lecz jesteś obok, niewinnie, szczerze,
na łące, wśród maków, w naszym niebie...
-------------------------------------------------------
Nie potrafię za dobrze pisać o szczęściu...
by Ian
komentarze [12]
Teoria - część I >> środa, 4 czerwca 2008 18:03:23
Z notatek dra von Hoffnera
25 lutego
Udało się! Nareszcie pochwyciliśmy żywego przedstawiciela tej przeklętej rasy! Grupa pana Holowitz'a spisała się na medal wczorajszej nocy. Udało im się złapać tą kreaturę gdy pożywiała się na jednym z bezdomnych zamieszkujących zaułki naszego miasta. Niestety nieszczęśnika nie udało się uratować. Stracił już zbyt wiele krwi, a my nie mogliśmy zabrać go do szpitala, gdyż zagrażało by to naszej sprawie, a mogłoby wywołać również powszechną panikę, której to chcemy za wszelką cenę uniknąć. Ciało zabrali ze sobą i zkremowali w jednym z zakładów podlegających naszej firmie.Wracając do tematu, zauważyliśmy ciekawą właściwość tych istot mroku, a mianowicie narkotyk podany dożylnie zdaje się nie wywierać na nich żadnego efektu, podczas gdy spożycie krwi zaprawionej substancją psychotropową działa na nie niemal natychmiast. W ten oto sposób dzielni ludzie naszego pracodawcy ogłupili więźnia podając mu pokarm. Teoria ta wydaję sie niepodważalna, gdyż słońce już dawno zaszło, a nasz gość śpi w najlepsze. "Pacjent" wygląda jak człowiek w wieku ok. 25 lat, ma 183 cm wzrostu, waży 70 kg. Najbardziej niesamowite jest to, że nie udało się nam wykryć jego pulsu ani czynności oddechowych. Jednakże majaczenia i nerwowe ruchy podczas snu dowodzą, iż jest jak najbardziej żywy. Z samego rana przystępujemy do badania tkanek podmiotu.
26 lutego
Rano
26 lutego
Rano
Dokonaliśmy biopsji komórek pobranych z ciała potwora oraz oględzin jego organów. Pierwszym co rzuca się w oczy jest brak serca. Wiem jak to wygląda na ekranie komputera, ale mimo wszystko taka jest prawda. Wampir nie posiada serca. W wyniku mutacji ten kluczowy organ zanikł. Jedyne co porusza płyny w jego żyłach to drobne skurcze naczyń krwionośnych. Błony komórkowe stały się o wiele bardziej przepuszczalne, więc do prawidłowej wymiany materii między komórkami przyczynia się tylko osmoza. Kolejnym kuriozum jest upośledzenie układu pokarmowego. Ślina nie zawiera amylazy, w żołądku brak enzymów trawiennych czy choćby nawet kwasu solnego. Tak samo w dwunastnicy. Woreczek żółciowy również nie funkcjonuje. Jedynie jelita zdają się wykonywać swoje funkcje jak należy. To wszystko wyjaśnia, dlaczego wampiry żywią się krwią. Jest ona pełna składników odżywczych już w najprostszej i najłatwiej przyswajalnej postaci co rekompensuje wampirowi dysfunkcje narządów. Wciąż jednak nie udało nam się ustalić w jaki sposób ten żywy trup oddycha.
Pózniej
Pózniej
Przypadkiem natrafiliśmy na pewien trop. Gdy siostra Mina przyszła umyć nasz pogrążony w narkotycznej śpiączce okaz zauważyłem coś co natychmiast zwróciło moją uwagę. Gdy zanurzyła rękę wampira w wodzie z powierzchni jego skóry poczęły odrywać się pęcherzyki powietrza. Było to o tyle ciekawe, że proces ten nie ustawał. Czyżby te organizmy wykształciły zdolność oddychania przez skórę? Na razie to niepotwierdzona teza, ale zamierzam przyjrzeć sie temu bliżej.
---------------------------------------------------------------------------------
Przeczytałem ostatnio "Drakulę" Abrahama Stoker'a i skłoniło mnie to do kilku refleksji. Mam nadzieję, że trzyma się to kupy. ;)
by Ian
EDIT: Poprawilem błędy rzeczowe... ;P
komentarze [6]
Remament >> poniedziałek, 19 maja 2008 17:16:19
Znów zmieniłem outfit strony. Tym razem napisałem ją od zera i wykorzystałem własną grafikę. Co wg was należałoby zmienić, poprawić itp.?
Czekam na sugestie.
Ian
komentarze [7]
---------------------------------------------------------------------------------
Przeczytałem ostatnio "Drakulę" Abrahama Stoker'a i skłoniło mnie to do kilku refleksji. Mam nadzieję, że trzyma się to kupy. ;)
by Ian
EDIT: Poprawilem błędy rzeczowe... ;P
komentarze [6]
Remament >> poniedziałek, 19 maja 2008 17:16:19
Znów zmieniłem outfit strony. Tym razem napisałem ją od zera i wykorzystałem własną grafikę. Co wg was należałoby zmienić, poprawić itp.?
Czekam na sugestie.
Ian
komentarze [7]